Boska rzecz

W mieście Efyrze był raz pewien król
Miał syna, żonę, nie wiedział, co znój
Bogów czarował, wykradał ambrozję i pił
Chciał ich przechytrzyć, lecz próżny to trud
Nikt nie wie jaki naprawdę, bo skąd
Teraz za karę pod górę olbrzymi głaz pcha

Syn tego króla opuścił swój dwór
Chciał żyć jak rybak, bez królewskich ról
Raz poznał nimfę, pokochał, planował ślub
Zazdrosny Bóg znał zamiary i rzekł:
- Miłość do nimfy, nieludzka to rzecz
Zemścił się srogo, oboje rozdzielił i zbiegł

To boska rzecz – karać ludzki grzech
To boska rzecz – milknie wkoło śmiech

Rybaka dzieckiem był heros na schwał
Pokonał wrogów, Chimerę i chciał
Zobaczyć Olimp, już boski wyczuwał wiatr
Ślepy i chromy na ziemię spadł
Błąkał się długo, nim nareszcie zmarł
Bez łaski bogów nic więcej nie był już wart

To boska rzecz – karać ludzki grzech
To boska rzecz – milknie wkoło śmiech

Syzyf toczy swój głaz
Nie pierwszy to już raz
Widzi przed sobą szczyt
Marny byt

W mieście Efyrze był raz pewien król
Miał syna, żonę, nie wiedział, co znój
Bogów czarował, wykradał ambrozję i pił
Chciał ich przechytrzyć, lecz próżny to trud
Nikt nie wie, jaki naprawdę, bo skąd
Teraz za karę pod górę olbrzymi głaz pcha

To boska rzecz – karać ludzki grzech
To boska rzecz – milknie wkoło śmiech

Syzyf toczy swój głaz
Nie pierwszy to już raz
Widzi przed sobą szczyt
Marny byt
Album "Boska rzecz", premiera 27 marca 2014r. Kliknij w okładkę, aby posłuchać fragmentów piosenek.
Kliknij w okładkę płyty, aby przejść do sklepu, w którym kupisz ten i inne nasze albumy wydane przez Lou&Rocked Boys.